Wędkarstwo morskie

    Po rocznej przerwie, spowodowanej chorobą, udało mi się wrócić do startów na morzu... Bardzo brakowało mi atmosfery morskich zawodów i dlatego już od dłuższego czasu z niepokojem obserwowałem prognozy pogody...

Mimo że aura okazała się łaskawa i już kilka dni wcześniej wiadomo było, że jedziemy, pakowanie pilkerów, przywieszek i całego niezbędnego majdanu zostawiłem na ostatnią chwilę... Jak zwykle... W piątek przed południem wyjazd. Siedmiogodzinna podróż nie dłuży się za bardzo.

Strony