Zimowy Puchar Klubu KONGER ICE TEAM

 Gdy tylko pojawił się pierwszy styczniowy lód,  natychmiast wyruszyliśmy Jezioro Nidzkie. Ponad 400 km podróż w dwie strony nie zniechęciła nikogo spragnionego połowów podlodowych.

 

Tak jak w zeszłym roku, pierwsze współne łowienie to nie tylko trening ale przede wszystkim Mistrzostwa Klubu. Formuła jest otwarta na naszych znajomych, którzy w towarzyskiej ale bardzo sportowej atmosferze walczą o Puchar Przechodni.

Wyjazd o 3.00  rano. Na miejscu o 7.30. Pogoda zapowiada się doskonała. Ciepło i bezwietrznie. Na lodzie brak śniegu. Idealne warunki do łowienia.

Szybkie rozstawienie trzech sektorów i zaczynamy. Łowisko ma 5-6 metrów głębokości.

Ryb jest bardzo dużo. Przeważają krąpie a im bliżej brzegu tym więcej płotek.

Trening w podlodowym łowieniu sportowym ma bardzo duże znaczenie. Im więcej przebywa się na lodzie tym większe wyczucie i lepsze opanowanie manualne kilku metrów żyłki na lodzie.

Nie ma innej dyscypliny gdzie plątanie żyłek jest tak częste i frustrujące. Tylko nieliczni są w stanie przełowić 3 godzinną turę na jedną lub dwie wędki.

W większości zależy to od techniki oraz dostosowania się do warunków pogodowych.  Bardzo niesprzyjąjące warunki są w czasie opadów śniegu z deszczem i wiatru z różnych kierunków gdy żyłka klei się do rąk a zmienny wiatr układa żyłkę wszędzie tam gdzie nie chcemy.

Na jeziorze Nidzkiem każdy dobrał się do ryb. Kluczową sprawą było wyselekcjonowanie dużych krąpi.

Wyniki 1 tury.

1.  Rafał Pykało  4010

2.  Maciek Fabisiak  3810

3.  Kamil Miłoński  2850

4.  Marek Komar  2740

5.  Piotr Kozak  2650

6.  Henryk Lipski  2190

7.  Paweł Wilk  2080

8.  Marek Lipiński  1650

W kolejnej turze ryby były mniejsze ale dalej żerowały znakomicie.

Drugą turę zmagań znowu wygrywa Rafał a tuż za nim Kamil.

1.  Rafał Pykało  2980

2.  Kamil Miłoński  2910

3.  Henryk Lipski  2300

4.  Marek Komar  2240

5.  Maciek Fabisiak  2050

6.  Piotr Kozak  2040

7.  Paweł Wilk  1490

8.  Marek Lipiński  1120

Ostatnia trzecia godzinna tura zwana dogrywką po raz trzeci pada łupem Rafał.

Wyniki bardzo wyrównane.

1.  Rafał Pykało  1370

2.  Kamil Miłoński  1150

3.  Henryk Lipski  1040

4.  Marek Komar  960

5.  Maciek Fabisiak  930

6.  Piotr Kozak  930

7.  Paweł Wilk  520

8.  Marek Lipiński  370

   

Mistrzem Klubu na 2018 zostaje Rafał Pykało, v-ce mistrzem Kamil Miłoński a II - v-ce mistrzem Marek Komar. 

5 godzin łowienia szybko mija. W drodze powrotnej analizujemy w jakiej zanęcie było najwięcej dużych krąpi najlepiej budujących wynik. Sprawdziły się duże mormyszki z nowymi hakami. Po roku przerwy przypomnieliśmy sobie podlodowe łowienie i przetrenowaliśmy szybkościową technikę.

Jak sie okaże ponad miesiąc później, spostrzeżenia z wyjazdu będą kluczowe w walce na Mistrzostwach Okręgu Mazowieckiego 2018.